W prostych czynnościach MS Paint jest fajną aplikacją. Każdy go posiada, zajmuje mało pamięci, proste narzędzie dla pixel-art’ysty, np. do ikonek… A więc zacznijmy kolejnego posta z liczbą w tytule :].

- 3 kolory w przyborniku barw. Każdy wie że są dwa, lewy przycisk myszy i prawy. Ale jest jeszcze jeden :] i wcale nie jest to rolka/środkowy przycisk. Wystarczy że przy wyborze koloru przytrzymasz Ctrl i lewym klawiszem wybierzesz odcień który Cię interesuje. Ukaże się ona w tle dwóch (podstawowych).
- Podgląd na cały ekran. Tu już niema co tłumaczyć. Jest to prosta kombinacja klawiszy Ctrl + F której niema w pomocy programu. Naciśnięcie LPM powraca do normalnego stanu. Skrótem Ctrl + T ukrywamy menu z narzędziami, tą samą kombinacją powracamy.
- Własny pędzel, prymitywna “funkcja” ale jest :]. Rysujemy dowolny kształt (nasz pędzel), następnie zaznaczamy go i wybieramy przezroczystość (ta duża ikonka w menu narzędzi, na samym dole, pamiętaj że musisz mieć wybrane narzędzie “Zaznacz”, a kolor tła musi być zgodny z drugi kolorem w przyborniku). Teraz już tylko przytrzymujemy Shift i malujemy ;D.
- Stemplowanie, wszystko robimy jak powyżej tyle że zamiast klawisza Shift przytrzymujemy Ctrl i przemieszczamy obiekt. “Stemplowanie” polega na takim prostym kopiowaniu elementów, zresztą sam zobacz. Z jednego ludzika możemy zrobić całą rodzinkę :].
- Proste skalowanie zaznaczamy kawałek który chcemy zmniejszyć lub powiększyć i klikamy “Ctrl” + “+” lub “Ctrl” + “-”. Tą samą kombinacją (przy włączonym narzędziu “Pędzel”) możemy zmniejszać wielkość kształtu pędzla, oczywiście nic nie musimy zaznaczać :P.
- Włączanie siatki, takiej jak w programach do robienia ikon. Kombinacja klawiszy: Ctrl + G. Działa tylko w powiększeniu x6 i x8! Dość często się przydaje.
I to chyba wszystko co zdołałem zauważyć podczas mojej długiej przygody z MS Paintem… Przerzuciłem się już na Adobe Postoshop’a :]. Myślę że tych kilka rad przyda się “młodym” pixel-art’ystom i nie tylko.





Przyznam się bez bicia, że o dwóch nie wiedziałem (;
BTW. Ale po co nam ten 3-ci kolor ? Co on daje?
Jak to po co? Żeby nie zmieniać tak często koloru, mamy zarezerwowane 3 miejsca na kolory, nie dwa jak w większości (nawet tych nowych) programów. Przyznaj się, nie próbowałeś? :P
o! Ja Cię, ale bajer (: Nawet nie wiedziałem, że można malować prawym przyciskiem (a co dopiero ctrl’em).
O niektórych rzeczywiście nie widziełem, dzięki. :) A swoją droga widzę że zaczynasz zmieniać charakter bloga: “10 rad…”, “6 trików…” (;
Tak mnie jakoś natchnęło na porady :]. Kolejny wpis będzie, chyba :P, już “normalny”.
No no, nie wiedziałem, że Paint to tak rozbudowany program graficzny :P
Na youtube był filmik w przyspieszonym tempie, jak ktoś narysował w Paincie samochód. Wtedy przekonałem się, że proste narzędzia są najlepsze. Chociaż Pain(t) się dziwnie wolno uruchamia (przynajmniej mnie ;s)
Nie powiedziałbym że ‘proste najlepsze’. On pewnie miał dobry tablet i ogromne zdolności, więc nie ma się co dziwić że takie coś narysował w Paincie. Ja czegoś takiego nie zrobiłbym nawet na papierze… W GIMPIE i tak zrobi się więcej niż w Paincie, gdzie brak możliwości wykonywania operacji na warstwach, ’sterowania’ barwami, odcieniami itd.
jako następny temat proponuję: milion tricków w gimpie o których pewnie nie wiesz :D
Nie używam gimp’a :P.