
O co się rozchodzi?
Oczywiście nie o odstawienie komputera w kąt, na okres zimy :P. Mam na myśli pewną opcję systemu Windows XP, jest nią hibernacja. Dużo się o niej pisało swego czasu, lecz wielu o niej nie wie :/. Hibernacja jest to kolejna metoda wyłączenia komputera, polega na… wyłączeniu komputera ;]. Więc gdzie jest haczyk? Wszystkie programy które mieliśmy włączone – zostają, cały status systemu. Komputer uruchamia się dużo szybciej. Osobiście polecam. Artykuł zainspirowany lifehacker’em.
Jak tego używać?
To może wypunktuje:
- Start
- Wybieramy wyłącz komputer
- Przytrzymujemy klawisz shift
- Zamiast stan wstrzymania ukazuje się hibernacja
- Klikamy na hibernacja
I to wszystko.
A jak nie działa?!
Odpowiedzi szukaj tu.





Prosta instrukcja, przy domyślnych ustawieniach to chyba trzeba zmieniać w Panelu Sterowania w opcjach zasilania z tego co pamiętam. Jak miałem Windowsa zawsze używałem hibernacji, ale tak po około mc. trzeba było zrestartować kompa. :P
Tak właśnie :].
za czasow jak smigalem na XP czesto z tego korzystalem ale na linuxie wcale za tym nie tesknie :P
Wiedza (no muszę to rzec – dość mocno okrojona, w twoim wydaniu) ta jest wymaga na egzaminie 70-270 Microsoftu (;
Tak szczerze, to nie rozumiem sensu tej notki q: Za niedługo będziesz pisał jak zmienić kolory cieniów okienek Windowsowych.
Ah i jeszcze jedna sprawa: wszystko to działa pod XP, pod Vistą to cuda wianki Vista tworzy jak da się ja w hibernację (ale i tak mniejsze niż przy wstrzymaniu). Ale może dotyczy to tylko mnie (;
No i najważniejsze: hibernacja ma jeden zajebiście duży minus – tworzony jest plik hibernacji. Niestety nie ma on tendencji do autodestrukcji, więc po roku taki plik przeciętnie waży ok 2-3 Giga. Oczywiście można go ręcznie usuwać, ale sam fakt, aż boli (;
Tak na własną obronę: Nie wszyscy wiedzą o tej funkcji. Wiem z własnego doświadczenia :P. Wypisałem co najważniejsze :].
Informatyk: Jeśli używasz jakiś programów do czyszczenia RAMu w locie, to możesz hibernować choćby 2 lata ;)
Konrad: Bo mało kto potrafi wymyśleć, że trzeba wcisnąć Shift ;d
mati304: aktualnie i tak nie hibernuję, Ubuntu uruchamia się naprawdę szybko. :)
Ja w sumie powinienem zacząć hibernować komputer… tak to całą noc jest włączony ;)
Jednak najlepiej to mieć z 1GB RAM-u do hibernacji, przy 512MB miałem “kwiatki”